"Ślepy Willie, Dlaczego jesteśmy w Wietnamie" - Stephen King
William, były żołnierz amerykańskiej armii, walczący niegdyś w Wietnamie, stoi w korku w swoim wysłużonym samochodzie. Dużo przeżył. W dzieciństwie miał bardzo dobrego przyjaciela, Bobby'ego Garfielda ("Mali ludzie w żółtych płaszczach"), z którym się rozszedł. Wstąpił do wojska, gdzie traktowano go jak truchło. Potem była rzeź w wietnamskich wioskach. Jednym słowem, nie udało mu się. William zastanawia się, co dało to wszystko, te reformacje, te pełne wzniesień hasła, ta walka, która miała stać się amerykańską dumą, a stała ogromną porażką na arenie światowej polityki. Kraj tylko straił na tym, co miało stać się jego chlubą. Wszystko zostało wyprane przez rzeczywistość, wszelkie idee zostane rozcieńczone do postaci kolorowycyh telewizorów, tosterów i innych miałkich wynalazków cywilizacji. No i życie - ile niewinnych żyć zostało zgaszonych przez pociski i wybuchy, tego dokładnie nie sposób zliczyć. Willie wspomina wszystko w ogromnym upale, doznając fatamorgany w postaci deszczu dóbr dzisiejszej Ameryki - tosterów, telewizorów i innych tego typu wynalazków. Na koniec dostaje zawału serca i umiera.